jużnienastolatka

przez , 26.wrz.2017, w Bez kategorii

Lat przybywa, na świat patrzy się zupełnie (?) inaczej. Nadal jednak w rytm muzyki- jazzowych brzmień, życiowych rytmów rapu, naszprycowanego energią rocka.

Dotarłam do momentu, w którym L4 otwiera szereg nowych drzwi. Momentu, w którym kilka godzin podróży komunikacją miejską stwarzają okazję do obserwowania świata w sposób, w którego nie można „złapać” w drodze praca- dom- praca- dom- praca- dom…

Kilkukilometrowa droga wśród kasztanowców,  x- czasu spędzonego nad grobem w otoczeniu tęsknoty i pięknego już jesiennego dnia, tłumy tłumów pędzących gdzieś, błękitne niebo na które nawet dziś nie spojrzałam.

Zmiany są naturalną koleją rzeczy i nieodzownym elementem życia każdego z nas. Zmiany miejsca zamieszkania, miejsca pracy, partnerów. Każda z tych zmian zaczyna mówić nam o czymś nowym o nas samych. Okazuje się, że do pewnych rzeczy mamy większą tolerancję, do innych wprost przeciwnie.

Są pewne rzeczy, których się oczekuje. Człowiek uczy o nie walczyć lub z nich zrezygnować. Dobrze byłoby wiedzieć tu i teraz czy podjęło się dobrą decyzję. Dobrze? Życie jest piękne dzięki temu, że cofnąć czasu się nie da i należy zaakceptować decyzję, których się podjęło wraz z ich zaskakującymi konsekwencjami.

Szczęście. Ból. Ekscytacja. Żal. Radość. Nowe utrapienia. Fascynacja. Nostalgia.

Zostaw komentarz więcej...

Przeszłość/ Przyszłość

przez , 05.sie.2014, w Bez kategorii

Czasami ciężko pogodzić się z tym, że coś już było i nie wróci.

Mam wrażenie, że czasami człowiek powinien otrzymywać informacji o co warto walczyć, a co było „tylko” doświadczeniem, które miało nas czegoś nauczyć.

Dzięki Bogu za alkohol.

Zostaw komentarz więcej...

Decyzje

przez , 04.kwi.2014, w Bez kategorii

Zdecydowanie łatwiej żyło się, gdy wszelkiego rodzaju decyzje podejmowali za mnie dorośli. W co mam się ubrać, o której wyjść z domu, o której wrócić, obowiązki, nakazy, zakazy… Dzisiaj sama muszę sobie ustalać priorytety, tworzyć własne zasady, których dodatkowo muszę się trzymać, aby nie stracić we własnych oczach szacunku do siebie samej. Dzisiaj to ja stałam się „dorosłym”, którym pewnie kiedyś (o zgrozo) chciałam zostać.

Rola dorosłego naznaczona jest wieloma barierami, które na każdym kroku ograniczają tak sławioną współcześnie wolność człowieka.

Decyzje? Dorosłe decyzje przepełnione są odpowiedzialnością i szeregiem konsekwencji. Dopiero teraz rozumiem, że w większości przypadków nigdy nie dowiem się czy te podjęte przeze mnie były słuszne. To nic innego jak ta banalna droga, gdy stajemy na rozstaju i musimy zadecydować czy idziemy w prawo czy w lewo (o ile mamy na tyle szczęścia, by mieć tylko dwie opcje do wyboru).

Chwila na zastanowienie.

Wybieramy prawo.

Idziemy.

Nikt już nam nie powie co by było gdybyśmy jednak wybrali drugą ścieżkę. Pozostaje nam tylko podążać tą, którą podpowiedziało nam serce (lub rozum) i wierzyć, że decyzja była słuszna.

Dorosłe życie to pakowanie się w konsekwencje, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć.

Pozytywna wiosna 2014:)

Zostaw komentarz więcej...

Te dni.

przez , 16.lut.2014, w Bez kategorii

Są takie dni, gdy czuję, że wszystko będzie dobrze. Może wynika to z 3-dniowego wyjazdu, a może po prostu ze spędzania kilkudziesięciu godzin z człowiekiem, którego cały czas poznaję. Powrót wydawał mi się równoznaczny z żalem, że ten czas już minął. Ku mojemu zaskoczeniu powrót napełnił mnie radością i nadzieją na lepsze jutro. Pamiętam o wszystkich mniejszych i większych problemach, bo przecież one nie zniknęły. Ostatnie kilka dni dało mi jednak siłę i motywację na pokonywanie przeszkód. Brać życie w swoje ręce- tego spróbuję się trzymać.

Pozytywne nastawienie.

1 komentarz więcej...

Zazdrość- nieopłacalna forma wyrażania uczuć

przez , 06.sty.2014, w Bez kategorii

Zazdrość jest mało logicznym uczuciem. Z czego wynika? Z chęci posiadania do kogoś maksymalnych praw? Byłoby to bez sensu, bo ja sama jako człowiek, będąc w związku, chcę mieć poczucie, że nikt nie ogranicza mojej wolności. Z drugiej jednak strony ograniczam zazdrością wolność partnera. Absurd.

Zazdrość jest tym uczuciem, którego nie jestem w stanie kontrolować. Gdy udaje mi się uruchomić rozsądek i doprowadzić do jego konfrontacji z zazdrością- wszystko wydaje się w porządku. Niestety tylko na czas tej konfrontacji.

Może zazdrość jest uczuciem, które ma nam skomplikować życie. Może sami szukamy problemów by nie mieć wrażenia, że wszystko może być idealne, pozytywne, na dobrej drodze ku czemuś pięknemu.

Zazdrość zabija. Zabija człowieka od wewnątrz. Nie pozwala mu logicznie myśleć. Zabija związek.

Walka z zazdrością. Walka z samym sobą. Walka z czymś abstrakcyjnym czego człowiek nie jest w stanie chwycić i wyrzucić, aby mieć pewność, że już nigdy nie wróci by mu towarzyszyć.

Zazdrość.

1 komentarz więcej...

Jesień2

przez , 27.lis.2013, w Bez kategorii

Tegoroczna jesień daje mi się we znaki jeżeli chodzi o rozmyślanie nad własnym życiem. W moim otoczeniu pojawiły się osoby, których towarzystwo „zmusiło” mnie do zastanowienia się nad sobą samą, moimi poczynaniami i przekonaniami.

Realizuję właśnie usłyszaną ostatnio teorią, że człowiek definiuje samego siebie po raz pierwszy jako nastolatek (gdy wiek tego wymaga, dzieje się to na siłę, ale i też na oślep), zaś po raz drugi w wieku dwudziestu kilku lat. Czuję, że to jest ten czas gdy po raz drugi definiuję siebie. Patrząc na wszystko co się teraz dzieje dookoła mnie, dziękuję losowi za takich a nie innych ludzi których postawił mi na drodze i z którymi styczność wymagała ode mnie podjęcia decyzji, które będą zgodne z moimi przekonaniami.

Mimo, że brzmi to jak zwykła codzienność dla mnie ta jesień jest specyficzna- dziwna i cudowna.

1 komentarz więcej...

Jesień

przez , 09.lis.2013, w Bez kategorii

Jesień…

szaro,

zimno,

śpiąco,

ostatnimi czasy deszczowo.

Jesień…

czas kaw i grzanego wina,

czas dobrej książki,

czas rozliczania się z mijającym już rokiem.

Jesień…

wmawianie sobie, że to że nie ma słońca może mieć jakieś pozytywne strony,

porównywanie zeszłorocznych planów z teraźniejszością, a w efekcie porzucenie idei „planu”,

wciąż to samo zaskoczenie, gdy rano nigdy nie wiadomo w jakim humorze się człowiek obudzi.

Jesień 2013

Zostaw komentarz więcej...

Oszukać mózg

przez , 28.paź.2013, w Bez kategorii

Zastanawia mnie, na którym etapie rozwoju człowiek przyswaja sobie umiejętność „oszukiwania mózgu”. Chodzi mi o sytuację, gdy jakaś myśl zaprząta nam głowę, jednak potrafimy zrobić coś i myślimy o zupełnie czymś innym. Nienawidzę momentów, w których znowu wracamy do pierwotnej myśli.

Piszę o tym, ponieważ w moim życiu miało miejsce teraz bardzo dużo wypadków drogowych. Wypadki te przydarzyły się osobom, które są częścią mojego życia, jednak nie jest to najbliższa rodzina. Swoją drogą, gdyby teraz zdarzył się wypadek komuś kogo kocham to nie wiem jakbym to psychicznie zniosła. Powracając.. Trzy wypadki na przestrzeni dwóch tygodni zmuszają do przemyśleń. Chciałabym myśleć jak 5-latka akceptując fakt, że stało się to co się stało, nic się nikomu nie stało, bawmy się dalej. Jako juznienastolatka muszę jednak zaakceptować fakt, że życie jeszcze nie raz wystawi każdego z nas na próbuję, zaskoczy, zszokuje. Trzeba nauczyć się żyć z tym, że beztroskie życie odeszło wraz z dzieciństwem, ale teraz wcale nie musi być gorzej. Teraz będziemy żyć tak, jak sami sobie to zaplanujemy, a z sytuacjami nieplanowanymi będziemy radzić sobie tak, jak sami o tym zadecydujemy.

Przypadki. Wnioski. Jesień.

1 komentarz więcej...

Zazdrość

przez , 09.paź.2013, w Bez kategorii

Od pewnego czasu zauważyłam, że w moim życiu odzywa się co pewien czas uczucie zwane zazdrością. Potrafię zazdrościć różnych rzeczy- od ważnych i cennych, po najbardziej błahe. Wiem ile posiadam i jestem świadoma tego, że niejeden człowiek mógłby pozazdrościć mi kontaktu z rodziną, bezpieczeństwa jakie daje mi mój dom, dobrego kontaktu z kilkoma zaufanymi osobami, ale także.. tego, że nie martwię się o to co włożę do garnka następnego dnia, nie wychodzę na ulicę z obawą że coś mi się stanie albo nie muszę codziennie staczać walki z nałogiem. Bardzo dużo posiadam, ale czasami jak każdemu z nas (tak mi się wydaje) zdarza mi się o tym zapomnieć. Wtedy moje cało wypełnia uczucie, którego szczerze nienawidzę. Rozsądek podpowiada mi, że zazdrość jest w danym wypadku bezsensowana- czasami to jednak nic nie zmienia.

Zazdrość powinna być uczuciem, które towarzyszy nam w dzieciństwie, potem zostaje odrzucone i zapomniane przez organizm. Może zabrzmi to idealistycznie, ale marzy mi się, aby na drodze ewolucji ludzie przestali patrzeć na „cudze” i skupili się na tym co mają. Wymaga to ogromnej dojrzałości. Szczerze mówiąc, gdy myślę o XXI wieku to wydaje mi się to urodzinowe życzenie nie możliwe do spełnienia. Za mocno chcemy dziś mieć wszystko. Dodatkowo, za dużo negatywnych emocji wzbudza w nas to, że inni mają coś czym my akurat nie dysponujemy. Ale głowa jest od tego żeby marzyć..

 

 

Aktualnie zazdroszczę ludziom wolnego czasu.

1 komentarz więcej...

Łatki, uprzedzenia, stereotypy…?

przez , 19.wrz.2013, w Bez kategorii

Zupełnie nie wiem jak nazwać to, co dzisiaj mi się przytrafiło (stąd taki tytuł na ten post). Dzisiaj, w moim miejscu pracy, zostałam poproszona na- jakby to ładnie ująć- bardziej dogłębną niż to zazwyczaj bywa rewizję. Nie wdając się w szczegóły- przez miejsce, w którym pracuję przewijają się codziennie setki osób. Sprawdzane torebek czy plecaków przy wyjściu jest tutaj na porządku dziennym. Dzisiaj jednak zaproszono mnie na tego typu kontrolę do biura. Przez 9 miesięcy mojej szalonej kariery zawodowej nigdy mi się to nie przytrafiło. Ba, nawet nie widziałam żeby przytrafiło się to komukolwiek.

Nie sądzę żebym w trakcie tych 8 godzin zachowywała się jakoś wybitnie podejrzanie (Big Brother czuwa). Chociaż kto wie… W każdym razie moje zachowanie nie odbiegało od mojej normy. Niestety, wydaje mi się, że sytuacja ta miała miejsce tylko dlatego, że po raz pierwszy pozwoliłam sobie na przyjście do pracy w stroju, który zdradza moje korzenie- warszawska Praga. Nie byłam oczywiście w dresie, ale był to dosyć luźny strój.

Dlaczego piszę post tylko dlatego, że przez 2 minuty została przetrzepana moja torebka i kieszenie? Są dwa powody.

Po pierwsze- jestem aż nazbyt uczciwą osobą. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym zabrać z mojego miejsca pracy cokolwiek. Nie wyobrażam sobie, że z jakiegokolwiek miejsca mogłabym zabrać coś, co nie należy do mnie. Tego typu podejrzenia godzą w to, co wypracowywałam przez ostatnie lata. Wiem oczywiście, że w XXI wieku zaufanie do dobrych intencji drugiego człowieka to głupota- stąd ciągła kontrola. Wychowywałam się w stolicy, mieście w którym większość ludzi stara się wznosić na barkach innych. Mam wrażenie, że tutaj powoli zapomina się o lojalności, szczerości czy szacunku. Tutaj wszystko dzieje się za szybko i nie ma czasu, aby zastanowić się co jest ważniejsze- moje dobro czy dobro innych. W każdym razie (bo chyba odbiegłam nieco od sedna) nawet jeżeli ktoś stara się osobą uczciwą to i tak staje się podejrzanym.

Po drugie, i tutaj nawiązuję do tytułu postu, obawiam się, że do rewizji doszło ze względu na mój wygląd. Przeraża mnie to, że nijak mój ubiór nie świadczył o tym jakim jestem człowiekiem. Bardzo mocno było to nakrapiane tym, że ludzie mają tendencję do upraszczania i w sposób niezwykle szybki łączą ubiór z pewnymi cechami. Najsmutniejsze jest to, że to tylko ubranie- dla świętego spokoju mogę następnym razem porzucić mój luźny styl i ubrać się tak, aby wzbudzać zaufanie. Co jednak moją zrobić ci, na których temat tworzone są opinie tylko dlatego, że mają taki a nie inny kolor skóry, włosów, pochodzenie, wiarę, przekonania?

Do szuflady odłożyliśmy w naszym pięknym świecie zaufanie i tolerancję.

Zostaw komentarz więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...